SLEEK LINE PROFESSIONAL REPAIR & SHINE SHAMPOO REPAIR VS SLEEK LINE PROFESSIONAL REPAIR & SHINE SHAMPOO VOLUME // POTESTOWANE I ZRECENZJONOWANE

Grudzień u mnie to miesiąc pracowity w życiu zawodowym jak i prywatnym, dlatego zwolniłam nieco tempa i recenzja dzisiejszych produktów, troszkę się przesunęła. Cieszę się jednak, że udało mi się dziś znaleźć czas, aby opisać co nie co, ponieważ wiem iż część z Was jest ciekawa tych szamponów. Postanowiłam potestować oba produktu naprzemiennie, aby przedstawić je w formie konfrontacji. Dzisiejsi bohaterowie to SLEEK LINE PROFESSIONAL REPAIR & SHINE SHAMPOO REPAIR oraz VOLUME. Jeśli jesteście ciekawi, który wygrał ten pojedynek, zapraszam do dalszej części posta.



Repair zamówiłam w większej pojemności, czyli 1000 ml, ponieważ miałam odżywkę z serii Repair o której pisałam TUTAJ, zapach jest obłędny i wzięłam go jako pewniak. Mniejszy 300 ml kupiłam typowo do przetestowania i poznania czegoś nowego. Opakowania obu produktów wykonane są z porządnego plastiku o ładnym kształcie i kolorze, zdecydowany plus za to dla firmy. Zapach Repair jak wspominałam jest piękny i niepowtarzalny, natomiast Volume jest zdecydowanie mniej intensywny i wyczuwalny. Oba, są dość rzadkie w konsystencji oraz mają przezroczysty kolor. 



Volume według opisu producenta, ma zwiększyć objętość włosów, wygładzić je i nadać miękkości, przeznaczony jest dla włosów cienkich, ponad to nie obciąża. Stosowałam go regularnie przez około 2 tygodni. Zauważyłam, że włosy faktycznie stały się bardziej uniesione i pełniejsze. Najważniejszą rzeczą jest fakt, że nie obciąża włosów i unosi je od nasady. Pomimo, że moje włosy są grube i ciężkie spełnił obietnicę producenta. Dobrze myje skórę głowy i pozwala pozostać jej świeżą przez około 3 dni. Włosy zaraz po spłukaniu szamponu były delikatne i jedwabiste, co automatycznie ułatwiało ich rozczesywanie. Produkt jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza na zrobienie mega dużej ilości piany. Mogłam zaoszczędzić czas, nie musząc nanosić odżywki do włosów.  Zapach szamponu mało wyczuwalny na włosach i słabo się utrzymuje. Jestem zdecydowanie na TAK dla tego produktu i chętnie kupię większą pojemność. 



Gdy go zamawiałam byłam pewna, że będę z niego bardzo zadowolona, tak jak z odżywki. Niestety, szampon nie spełnił moich oczekiwań, poza zapachem, który jest na plus i gładkości jaką nadaje ten produkt, reszta to same minusy. Zapach szamponu po umyciu utrzymuje się długi czas, w przeciwieństwie do Volume. Produkt przeznaczony dla włosów wymagających regeneracji po farbowaniu lub innych zabiegach. Ma właściwości silnie nawilżające skórę jak i same włosy, posiada w sobie jedwab, który ma właściwości wygładzające i nie obciąża włosów. Opis producenta bardzo zachęcający, jednak w moim przypadku nic z tych obietnic się nie sprawdziło. Szampon bardzo obciążał moje włosy i już na drugi dzień musiałam je ponownie myć. Po regularnym stosowaniu zauważyłam podrażnienie na mojej skórze głowy. Nie przestałam stosować produktu, ponieważ nie powiązałam tego z szamponem. Po kolejnych dwóch umyciach odstawiłam go zupełnie. Podrażnienia na mojej głowie przerodziły się w lekkie strupki. Dodatkowo doszedł ogromny ból cebulek włosów, skóra na głowie była zaczerwieniona i swędziała, pojawił się także lekki łupież. Wszystkie dolegliwości minęły po tygodniu od odstawienia tego szamponu. Jego wydajność jest duża i martwi mnie fakt, że zostało go jeszcze sporo w butelce. Nie mniej jednak za jakiś czas dam mu jeszcze jedną szansę i zobaczę co się będzie działo. Dam znać na Facebooku lub Instagramie co ciekawego z tego wyszło. Puki co jestem na NIE dla tego produktu i raczej nie kupię go drugi raz. Jeśli chcecie go przetestować na sobie, proponuję kupić wersję 300 ml.



 

 Jeżeli spodobał Ci się ten post, podziel się nim z innymi i śledź mnie, aby być na bieżąco. 

Photobucket Photobucket Photobucket Image and video hosting by TinyPic Photobucket

18 komentarzy:

  1. ojej, te negatywne opisy jak się czułaś po zastosowaniu tego szamponu wydają się być na prawdę nieprzyjemne, wręcz niebezpieczne. Może to jakaś indywidualna nadwrażliwość Twojej skóry, bo skoro Volume i odżywka były dla Ciebie dobre, to Repair nie powinien być jakiś - "toksyczny".
    varsavianistycznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aniu myślę, że to alergia na jakąś substancję. Nie mam jednak pewności w 100% dlatego dam skórze odpocząć i ponownie zastosuję ten szampon, jeśli sytuacja się powtórzy to odstawię. Heh pachnie tak ładnie, że wykorzystam go do prania:P

      Usuń
  2. Muszę koniecznie wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, mimo mojej niespodzianki z Repair, bo firma jest tania, produkty wydajne i skuteczne:)

      Usuń
  3. Chętnie sprawdzę pierwszy szampon 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować 1 i 2 tylko kupić mniejsze pojemności. Najprawdopodobniej mam alergię na jakiś składnik Repair lub skóra głowy przesyciła się składnikami nawilżającymi i tak zareagowała, ciężko stwierdzić...

      Usuń
  4. Pierwszy raz słysze o tych produktach:) Szkoda, ze ten drugi szampon wywołał takie przykrości:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma ciekawa i godna polecenia, z tego co się doszukałam jest typowo profesjonalną, dlatego nie ma ich stacjonarnie. Zachęcam do zapoznania się z ich ofertą, bo mają wydajne szampony i odżywki w przystępnej cenie:)

      Usuń
  5. Nie miałam styczności z tymi produktami..jestem w szoku że miałaś takie przeboje..absolutnie żaden produkt nie powinien robić takich rzeczy. Być może na jakiś składnik możesz mieć uczulenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej tak jest, ale pewności nie mam, dlatego za jakiś czas zrobię drugie podejście. Podejrzewam coś z składników nawilżających, ponieważ myjące i uzupełniające w 1 i 2 szamponie są podobne. Organizm lubi jednak płatać człowiekowi figle:P

      Usuń
  6. Szkoda włosów na takie efekty uboczne...

    OdpowiedzUsuń
  7. No to nieźle... właśnie czekam na dostawę z i-styl, zamówiłam szampon i balsam z jedwabiem z serii Repair. Mam nadzieję, że może jednak u mnie się sprawdzi. A tego szamponu Volume, miałam okazję kiedyś używać i byłam bardzo zadowolona z niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak u Ciebie zareagowała skóra na niego. Chciałabym móc go używać, ale nie wiem co było przyczyną takiej reakcji u mnie:(

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. Przyszła moja paczka- dopiero 2 użycia za mną, ale zarówno szampon jak i balsam na piątkę :) Do balsamu podeszłam z dystansem, już mając wyrobioną opinię, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Nic nie swędzi, nie podrażniła się skóra głowy, włosy lekkie, gładkie, nawilżone. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :(

      P.S. narobiłam tyle literówek, że musiałam usunąć poprzedni komentarz ;)

      Usuń
    4. To super, że dobrze się spisuje;) no mnie szampon troszkę poturbował, ale zobaczę za jakiś czas czy to faktycznie jego 100%winy. Maskę z tej serii uwielbiam jest cudowna i bardzo poprawiła kondycję moich włosów :) tak więc polecam:) super, że napisałaś jak Twoje wrażenia :) hahahha mi też się czasami to zdarza:)

      Usuń
  8. Widzisz, jak coś chcę szybko powiedzieć to wszystko pomieszam :) Oczywiście miałam na myśli szampon, który się u Ciebie nie sprawdził, bo przecież o balsami czytałam wcześniej w samych superlatywach. Odpukać u mnie nadal ten duet sprawdza się znakomicie i strasznie lubię ten zapach, kojarzy mi sie tak, jakbym dopiero co wyszła od fryzjera :) Chyba moja fryzjerka go używa ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Edith Beauty& Lifestyle , Blogger